Android 4.4 KitKat zamiast Key Lime Pie i potężna machina marketingowa

Android 4.4 KitKat zamiast Key Lime Pie i potężna machina marketingowa

Stało się. Google oficjalnie poinformowało, że najnowsza wersja Androida będzie oznaczona wersją 4.4, a nie 5.0 i zwać się będzie KitKat zamiast Key Lime Pie (tak jak przypuszczano wcześniej). Zaczęło się niewinnie, wpisem Sundara Pichai odpowiedzialnego m.in. za Androida oraz Chrome w Google.

Przy okazji ujawnił, że aktywowano już ponad miliard Androidów na całym świecie. We wpisie pojawiło się zdjęcie tabliczki Androida KitKat, którą postawiono rytualnie, jak przystało na kolejną wersję Androida – przed główną siedzibą Google.

Chwilę potem okazało się, że zabieg marketingowy Google i Nestle zakrojony jest na kolosalną skalę. Na stronieAndroida pojawiła się historia tego systemu, zwieńczona właśnie wersją 4.4 KitKat. Fanpage KitKata na facebooku hucznie zapowiedziały nowego Androida na całym świecie. Efekt? Ogromny zysk fanów, a ostatnia grafika prezentująca mariaż Androida z KitKatem jeszcze wczoraj na polskiej stronie została polubiona 1140 razy (podczas gdy inne uzyskiwały raptem po kilkadziesiąt „lajków”).

Mało tego, KitKat udostępnił wideo, w którym parodiowany jest Jonathan Ive (człowiek odpowiedzialny za wzornictwo w Apple). Wideo zrobione jest zresztą w stylu Apple, choć w roli głównej jest… batonik. Na stronie głównej KitKata można zobaczyć „specyfikację techniczną” batonika, opisaną w żartobliwy sposób często nawiązując do charakterystycznego nazewnictwa technologicznego. Koniecznie zajrzyjcie też do stopki!
Co dalej? Nestle planuje sprzedać ponad 50 milionów batoników z wizerunkiem Androida w 19 krajach. W niektórych państwach będzie można za ich pomocą wziąć udział w konkursie i wygrać tablety Nexus lub
Dlaczego KitKat? Decyzja zapadła pod koniec 2012 roku. I chociaż do niedawna mówiło się o Key Lime Pie, to Google uznało, że mało kto kojarzy to ciasto. Padł pomysł na Kit Kata, wykonano telefon do oddziału Nestle w Wielkiej Brytanii i dzień później szwajcarska firma zaprosiła Google na rozmowy celem ustalenia szczegółów. Pomysł okazał się być szalony i zaskakujący w efektach, ale takie właśnie miały być. Przygotowania do całej machiny marketingowej trwały dwa miesiące i jakimś cudem obu firmom udało się dotrzymać sekretu – o decyzji w zespole Androida poinformowano bardzo wąskie grono osób i przez długi czas wewnątrz zespołu, a nawet wobec partnerów używano nazwy kodowe Key Lime Pie. Google i KitKat zaskoczyli chyba wszystkich.